sobota, 12 grudnia 2015

Pomysł na prezent


 Połowa grudnia to czas kiedy zrobienie prezentów dla bliskich jest głównym tematem "na tapecie ":)
 Zanim przyjdzie czas na lekką panikę jest jeszcze sporo czasu, by spokojnie 
zaplanować i rozważyć możliwości upominków. 
Chcemy przecież, by Mikołaj sprawił każdemu radość :)
I pewnie w każdej rodzinie jest tak, że jednym osobom wiadomo co kupić na samom myśl o nich, 
a innym trudniej i czasem można zastanawiać się do ostatniej chwili.

Ja jestem wielką fanką prezentów spersonalizowanych i artystycznych -  nie tylko na Święta :)
Na szczęście personalizacja upominków jest coraz bardziej modna,
więc nawet niewielkim kosztem można w ten sposób sprawić przyjemność.

Prezenty robimy przecież nie tylko na Święta :)




Polecam Wam gorąco Dziecięcą Dolinę , która zajmuje się właśnie ręcznie robionymi, spersonalizowanymi perełkami
- nie tylko dla dzieci! :)
 Drewnianie, ręcznie malowane szkatułki, pudełka i inne akcesoria dekoracyjne mogą zostać stworzone
przez artystkę Karolinę na Wasze życzenie w dowolnym temacie.

 Szkatułki na drobiazgi i skarby dla Małych i Dużych :)
Dla fana motoryzacji… ulubiony model.


Precyzja z jaką są wykonane zachwyca mnie za każdym razem *.*

Wszystkie małe arcydzieła, które wyszły spod pędzla Karoliny 
znajdziecie klikając -->DZIECIĘCA DOLINA

Fallow-ujcie też na insta ---> @dziecieca_dolina  :)




Dla Maluszka ( a raczej jego Mamy ;)) który przyszedł na świat.




Dla wielbiciela ludowych klimatów.


dla Małej Księżniczki, albo dla Dużej :)


i wiele, wiele innych …





czwartek, 3 grudnia 2015

poniedziałek, 16 listopada 2015

piątek, 13 listopada 2015

Nowa fryzura ?





Dłuższa "nieobecność w życiu" spowodowana grypą? zapaleniem zatok? katarem? i co tam jeszcze Pani Jesień niesie w koszyku ? 
Nie będę wchodzić w dobrze znane pikantne szczegóły jesiennego chorowania ;) 
Efekt jest taki,  że choróbsko w końcu odchodzi, a Ty zostajesz z nadszarpniętą urodą.

Choroba zbiegła się z olśniewającym pokazem bielizny prezentowanej przez 
przepiękne modelki Victoria's Secret  ?

Ojej, nic nie szkodzi :) 
Jak poprawić sobie humor? 
Może zmiana fryzury?





I w ten sposób wszystko zostaje po staremu ;)


wtorek, 3 listopada 2015

Rękawiczki

Moje rękawiczki nie są na czasie ;)

sobota, 31 października 2015

Wieczorny dylemat

 
Nadszedł ten cudowny czas kiedy nawet stado dzikich słoni ma problem żeby wyciągnąć mnie wieczorami z domu.
O ile w weekend nie ma takiego problemu, bo życie toczy się wówczas zupełnie innym rytmem, za to w tygodniu roboczym zdaża się, że muszę powalczyć sama ze sobą :)
Często wygrywam i jestem wtedy z siebie dumna !
Chyba nie da się żałować treningu ...
Oczywiście ... dom się sam  nie posprząta, zakupy same nie zrobią i obiad sam nie ugotuje, a post sam nie napisze. Zdarza się i tak, że po prostu szuka się pretekstu, aby ulec jesiennej chandrze.
Patrzę za okno i mimo, że nie szaleje śnieżyca i nie sypie gradem to dom wydaje się jak oaza w której przecież jest wszystko czego potrzebujesz. Więc czy naprawdę muszę wychodzić ?
 
Czasem się zdarza ;)
 



niedziela, 25 października 2015

Barbra

 
Barbara Materka - mój Gość :)
Chociaż, tak naprawdę to ja jestem od jakiegoś czasu częstym gościem w jej INNYM WYMIARZE TAŃCA.
Barbra, właścicielka Dance Atelier Barbara Materka, tancerka, instruktorka tańca, choreografka, animatorka, absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku - od jakiegoś czasu jest postacią mojego komiksowego świata.

Kilka słów o jej tanecznej karierze, kilka bo efekty jej drogi można zobaczyć chociażby w jej Atelier.
Taniec jest jej pasją, której oddaje się bezgranicznie i to on sprawia, że czuje się spełniona.
Barbara swoją taneczną podróż zaczęła już jako siedmiolatka trenując taniec nowoczesny w rodzinnym Sławnie. W 2004 roku, kiedy znalazła się w Trójmieście, zaczęła tańczyć w zespole tańca ludowego NEPTUN przy AWFiS w Gdańsku. Równocześnie trafiła do studia tanecznego The Salsa Kings, gdzie w tajniki salsy wprowadzili ją główni trenerzy studia - Monika Grzelak i Przemysław Wereszczyński. W 2006 roku Basia wyjechała do USA by tam szkolić się, nabierać doświadczenia i szlifować taneczny warsztat u salsowych pionierów.
W swojej karierze tanecznej Barbara uczestniczyła w wielu projektach tanecznych. Za najważniejsze z nich uważa spektakle teatralne "Roots” grane w teatrze “Off de bicz“ w Sopocie w reżyserii Przemysława Wereszczyńskiego. Spektakl wystawiany był również w Bielsko Białej, Białymstoku I Warszawie.
Barbara jest również Mistrzynią Polski w kategorii grupy latynoskie oraz V-ce Mistrzynią Polski w salsie mambo. Wow!
Barbra jest też szczęśliwą Latin Mamą małego Teodora :)

Jej taneczna przygoda dalej trwa, czego będziecie mogli doświadczyć uczęszczając na jej zajęcia.
Wszystkie szczegóły ( grafik, info o zajęciach ) znajdziecie na stronie ---> TUTAJ

Komiksowa Barbra przywita Was już na wejściu do atelier, a ta prawdziwa oczaruje Was zaraz po wejściu na parkiet tanecznej sali. Polecam !






 
        #zinnejperspektywy - mój ulubiony sposób na robienie zdjęć
 



        Te tajemnicze schody prowadzą do pomarańczowego studia w których odbywają się lekcje.


Przez chwile wyglądała o tak :)
Ten etap poza szkicem ołówkiem został przeze mnie wykonany ... gąbką do mycia naczyń :) Serio ! Okazała się idealnym narzędziem do rozprowadzenia farby akrylowej po większej powierzchni.
Przy malowaniu pędzlem przy takim rozmiarze niestety nie udało mi się wcześniej uniknąć pozostających w farbie włosków z pędzla. Gąbka spisała się idealnie.
 

Barbra wita Was od razu na wejściu do atelier
 


Mojej malarskiej pracy za każdym razem towarzyszyły latynoskie rytmy dobiegające z góry - Magia ! Naprawdę miło się pracowało w takim klimacie :)
 
Czas na kolejny projekt... Do następnego ! :)

niedziela, 18 października 2015

JUMP!

 
JUMP CITY -to miejsce było na mojej liście miejsc, które chcę odwiedzić :)
 
Pierwszy raz mam już za sobą i po raz kolejny rozbawiłam sama siebie zmierzając się z wyzwaniem dla ciała.
Tak, dla mnie to było sportowe wyzwanie.
 
"JUMPCITY to miejsce, w którym na ponad 140 trampolinach spełniamy marzenia o lataniu" - czytamy na stronie. Oj, tak mogą wyrosnąć tam skrzydła pod warunkiem, że potrafimy zastosować się do wskazówek obecnych tam trenerów.
Ci młodzi, pełni pasji i zamiłowania do sportu ludzie podzielą się z odwiedzającymi JUMP CITY swoją wiedzą, doświadczeniem i niezwykłymi umiejętnościami - chyba są z gumy :) i mają jakiś specjalny układ z trampolinami ;)
 
Całą ofertę dla małych i dużych Ikarów, którzy chcą bezpiecznie wylądować znajdziecie na stronie
 o tutaj --->JUMPCITY
 
Pierwsze wejście na trampolinę! Pierwsza ekscytacja !
Ale hola hola! Zdejmuj skarpety bo się pośliźniejsz, wciągnij mięśnie brzucha,
no i skacz na środku trampoliny, a nie po bokach - słyszę pierwsze wskazówki.
Ojej, nie wychodzi ? :) Jestem zdziwiona ... jak to ? przecież to się wydaje takie proste !

...a może chodzi o właściwy środek ciężkości :D

 
Kolejną atrakcją jest basen z wielkimi szarymi gąbkami łiiiiiiiiiiiiiii !

 
...do którego łatwo wskoczyć, jednak już dużo trudniej z niego wyjść.
Hmmm... zupełnie jak w życiu. Pokusa przyciąga, a później nie chce uwolnić.

Dlatego dobrze jest mieć Przyjaciela, który pomoże Ci, gdy nie masz już siły ;)

Odwiedziny w JUPM CITY zawdzięczam mojej kumpeli Beti, która wraz z mężem Tomkiem obchodzili tam swoje urodzino-imieniny.
 
B i T jeszcze raz wszystkiego najlepszego !
 

wtorek, 13 października 2015

sobota, 26 września 2015

Grzybo(nie)branie

 Sezon grzybowy w pełni - w lasach, zagajnikach, parkach... i na facebooku ;)
 
 Każda pora roku ma swój sezonowy pretekst, który daje nam możliwość
uciec choć na pół dnia za miasto.
Szkoda, że do tego posta nie mogę dodać zapachu iglaków, żywicy i wilgotnego runa.
No, ale w końcu po to jedzie się do lasu ;) 
Odetchnąć pełną piersią i dać odpocząć oczom od codziennego wpatrywania się w monitor.
Podnieść do góry głowę i patrząc na korony drzew, bujać się razem z nimi na wietrze.
Napić się letniej kawy z termosu, gdzieś na pustej ścieżce obserwując zmagania fioletowego żuka...
i przerwać ten błogostan wpadając w pajęczynę :P WZDRYG!

 Fajnie wrócić do domu z imponującym zbiorem :)
Mimo szczerych starań i przedeptania zarośli w których potencjalnie mogą kryć się brązowe kapelusze, rzadko kiedy mogę się pochwalić pełnym koszem.
 Ale, czy po to, tak naprawdę tam jadę ? :)
A Ty ?
 

piątek, 11 września 2015

Nigdy nie jest za późno na pierwsze kroki


Pisałam Wam ostatnio o nowo otwartej szkole tańca Dance Atelier w Sopocie Barbary Materki
i dzisiaj chciałabym dodać coś więcej od siebie - osoby całkowicie w tym temacie zielonej :)

To, że każdy z Nas ( no może z nielicznymi wyjątkami ) jest królem parkietu kiedy wprowadzi do swojego  organizmu kilka procentów - to oczywiste :)
Ale by stać się nim na co dzień trzeba pasji i wiele lat pracy - i to wiedziałam na pewno jeszcze przed lekcjami.
Któż nie oglądał choć raz któregoś z tanecznych programów rozrywkowych ?
Idąc dalej : kto widział choć jeden z filmów o tańczących, ulicznych zespołach ?
Pod lekką warstwą scenariusza, dialogów, i kolorowych ubrań jest właśnie ta  ciężka praca i pasja.

Po kolejnych zajęciach wiem, że na samym początku jednak trzeba zupełnie czegoś innego..
Trzeba odnaleźć w sobie odwagę. Tak , właśnie - odwagę.
Mimo,że nie jest to sport ekstremalny, nie wspinasz się po górach ani nie skaczesz z dużej wysokości ta odwaga pozwala się uwolnić i poczuć radość z tańca.
Nie ważne jak to na początku wygląda, nie ważne, że się mylisz, gubisz i potykasz.
Bo gdy w końcu wykonasz zestawienie tanecznych ruchów płynnie i do rytmu poczujesz wielką satysfakcję i radość.
Piszę to z pełnym przekonaniem - bo dopiero zaczynam ;)

Po drugie: świadomość - świadomość tego,że nie będziesz od razu jak Barbra.
Im szybciej się z tym pogodzisz tym lepiej :) Dopiero zaczynasz , daj sobie czas i daj na luz
To ma być przyjemność - mówię to wszystko także do siebie :)


W grafiku szkoły znajdziecie różne zajęcia. Dla początkujących i dla tych, co się już mniej mylą ;)

Grafik aktualizowany na bieżąco znajdziecie na fanpage szkoły TUTAJ
Dance Atelier w swych postach na fejsie obiecuje, że przenosi w "inny wymiar tańca"
i faktycznie tak jest .
Barbra jest niesamowitą nauczycielką, której serce wybija latynoski rytm i widać to w każdym jej ruchu.
Nawet nagły brak muzyki na lekcji nie wybije jej z rytmu - bo ona go Wam wybije, a muzykę wyśpiewa.
 

Latin Bodymovement - zdecydowanie dla tych co chcą się "rozruszać" !
Poszczególne, izolowane od siebie taneczne ruchy.
Lekcje indywidualne - nie tylko dla Narzeczonych.
To fajny pomysł na wspólnie spędzony razem czas :)
Można popatrzeć sobie w oczy :)
Jazz :) to chyba nauka latania :) Jeszcze nie wiem , startuje 21 września .
Już sie nie mogę doczekać!
Ja już swój karnet mam, a Ty wpadniesz potańczyć ?

wtorek, 1 września 2015

1 września



Z czym kojarzy Wam się szkoła?
Albo inaczej : wspominacie ją dobrze, czy źle?
Jakby zważyć to, co dobrego wyniosło się ze szkoły z tym, co w ów czas spędzało nam sen z powiek , nam i Naszym Rodzicom - to co by przeważyło?
Bo przecież każdy nowy rok szkolny, czy to podstawówki, gimnazjum , liceum cz też studiów, to wielkie wyzwanie.
Wielka ilość nowej wiedzy do przyswojenia, stresu do przetrawienia, słabości do pokonania.
Potężna lekcja życia w stadzie :)

Nowy rok szkolny kojarzy mi się z zaczynaniem wszystkiego z nową - czystą kartą .
Nowy, pachnący jeszcze drukarnią zeszyt z okładką dopasowaną do Naszych upodobań .
Tak ! Już podczas tego wyboru kreujemy swój wizerunek;)
Twarda okładka żeby kartki się nie powyginały vs wygoda lekkości z miękką okładką.
Topowy bohater modnej kreskówki na okładce vs napis " BIOLOGIA " z amebą na awersie.
Różowy słodki zeszyt z puchatym kotkiem vs  skromny granat przemawiający szacunkiem i profesjonalizmem.
A może pokażę swój  indywidualizm i odmienność czy też wtopię się w tłum gdzie jest bezpieczniej ?
Czy też może zeszyty już nam ktoś kupił i decyzję podjął za Nas ? :)

Ten zeszyt to bilet, który ma przenieść właściciela do kolejnego etapu.
Kolejna szansa na to, by zacząć wszystko od nowa, od nowa się zorganizować.
Jakże przydatne w dorosłym życiu - czyż nie ?:)

Z tym zeszytem wiążą się wielkie oczekiwania: będę terminowy, dokładny , nie będę odkładać niczego na potem ...
Wertując czyste jeszcze kartki i wsłuchując się mocno w ich szelest można usłyszeć cichą obietnicę,
że wszystko w tym roku się ułoży, że wszystko się uda.



Drodzy Uczniowie,
życzę Wam udanego roku szkolnego- powodzenia!

 A Wy Absolwenci , prowadzicie jakieś zeszyty/ kalendarze/ notatniki ?