sobota, 13 czerwca 2015

Podróż samochodem i margaryna domowa :)

Podróż samochodem na wakacje ... potrafi być fascynująca, zabawna, pełna przygód ... no ale nie oszukujmy się jeśli jest długa to potrafi też być męcząca i nudna - nawet jeśli spędzamy ją w najlepszym Towarzystwie <3
Kiedy miną pierwsze wątpliwości, czy wszystko co mieliśmy spakować zostało spakowane, czy mieszkanie zostało zamknięte, czy przypadkiem kot nie został na balkonie a żelazko zostało wyłączone - przychodzi czas na pierwszą ekscytację:  Jak będzie ? Oczywiście, że będzie cudownie !
Ale najpierw trzeba tam dojechać - No to start !
Zanim pojawi się pierwsza nuda szeroki " cheese " nie schodzi z twarzy przez jakiś czas..
Kawa na stacji benzynowej, opracowanie trasy , walka z nawigacją, insta, fejs, ostatnie sms-y do rodziny ... wszystko odhaczone więc? Pierwsza Nudo ! Wyzywam Cię na pojedynek!


 Pierwsza Nuda po pierwszym ciosie szybko przegrywa bo...bo ? Bo źle zjechaliśmy, nie ten zjazd ! Więc kilka wrzasków załatwiło sprawę :D No a jak nie wrzaski to może jakaś zabawa ? Podczas długiej drogi wszelkie znane nam zabawy wykorzystaliśmy parokrotnie. Nigdzie indziej nie znajdzie się lepszych warunków, aby zagrać w ON  CZY ONA niż podróż samochodem.

Po kilku godzinach zgadywanek, opowiadania historii i innych "pacynek" przychodzi pierwsze zmęczenie ... z którym ciężko walczyć. To znak, że trzeba zrobić przerwę.

Po przerwie jedziemy dalej...
Cel już niedaleko, już się nie możemy doczekać! Trzeba odepchnąć znużenie i zacząć coś robić, żeby się pobudzić. No to gadajmy ! O czym ? O wszystkim, o chlebie i o niebie, o głupotach i ważnych sprawach, o tym o czym nie ma czasu rozmawiać na co dzień, o plotkach i opiniach, aż nadejdzie ....

 aż nadejdzie ONA-------> GŁUPAWKA!


W mózgu otwierają się jakieś tajne skrytki i nagle wyskakują z nich różne rzeczy:) wspomnienia, historie, sytuacje i piosenka ze starej reklamy :D



niedziela, 10 maja 2015

Foch nie jedno ma imię

Foch - niesamowity element kobiecej natury ... głównie kobiecej, ale nie tylko.
Facetom również się zdarza. Jednak nie oszukujmy się - nikt nie strzeli focha tak spektakularnie jak kobieta :)


Jest często nieświadomym sygnałem wysyłanym do odbiorcy, mającym na celu w obrazowy i wyraźny sposób pokazać, że .... delikatnie to ujmując : coś jest nie tak :) helołłłłł !



Działa też jako narzędzie obronne, odwracające uwagę, ostatczny ruch. Może być tworzony specjalnie i z premedytacją ;)

Przy okazji tworzenia tego posta dowiedziałam się, że najgorszy jest ten rodzaj focha :

czwartek, 26 marca 2015

Każdy ma swój kryptonit

Supermen - któż z Nas go nie zna? Nawet jeśli nie jesteś fanem komiksów to z pewnością o uszy gdzieś Ci się obiło, że jest taki superbohater, który ma nadprzyrodzoną moc. Potrafi latać, jest bardzo silny, ma słuch absolutny a jego wzrok przenika przez ściany. Idąc dalej w szczegóły : jest znany z serii komiksów przez DC Comics, oraz wszelkich adaptacji związanych z ta postacią. Został stworzony przez Joe Shustera i Jerry'ego Siegela. Po raz pierwszy pojawił się w magazynie Action Comics w 1938 roku.


Niesamowita postać o nadprzyrodzonej sile ? Tak, ale ....  tematem nie będzie jego alter ego Clark Kent :)

Tematem będzie kryptonit ! Bo tak naprawdę jeśli się zastanowimy to każdy z Nas go ma.

Już nadchodzę z wyjaśnieniami :) Kryptonit to pozaziemski promieniotwórczy pierwiastek z planety Krypton, którego działanie jest piętą achillesową Supermana. Osłabiała go i odbierała moc.

Co może nim być w realnym świecie ?
Czy też astma, atopowe zapalenie skóry i różnego rodzaju alergie nie są swego rodzaju kryptonitem ?

Jakiś czas temu miałam możliwość współpracować w ramach projektu A.S.T.M.A. z zespołem Fundacji Sport na Zdrowie prowadzącej Ośrodek Terapii, Edukacji i Aktywizacji Sportowej dla dzieci w Sopocie  link do strony fundacji . Dało mi to szanse dowiedzieć się więcej o powyższych chorobach. Mimo, że są to choroby obecne na co dzień wokół Nas, ale bezpośrednio mnie nie dotyczą. Czy coś o nich wiedziałam ? Czy wiedziałam, że osoby z astmą , alergią czy tez AZS mogą uprawiać sport ? Mogą spędzać czas aktywnie wśród ludzi ? Mogą jeść co chcą i kiedy chcą ? A jeśli nie to co ich ogranicza ? Jeśli tak to jak te ograniczenia pokonać ?

Na te wszystkie pytania pomogli mi odpowiedzieć podopieczni fundacji a wspólnie spędzony czas na rysowaniu zaowocował ulotką informacyjną, która jest dystrybuowana w szkołach, przedszkolach, przychodniach medycznych, szpitalach w celu poszerzania Naszej wiedzy na ten temat . Bo tak ważna jest świadomość... to pierwsza myśl, pierwsza refleksja którą miałam po tym wspólnie spędzonym czasie.

Zapraszam do obejrzenia rysunków Małych Artystów :)











środa, 19 listopada 2014

Nie tylko praca ...

Był papier, był tablet... była nawet ściana .
Dzisiaj chcę Wam pokazać jeszcze coś innego.
Kiedy chodziłam do szkoły aktywnie uczestniczyłam w konkursach plastycznych
( z różnym skutkiem :)) oraz w przygotowywaniu gazetek ściennych.
By uciec od lekcji wf-u zgłaszałam się do malowania plakatów informujących o zawodach sportowych.
Teraz wiem, że ucieczka od sportu wcale nie była słuszna i w dorosłym już życiu staram się sportowe zaległości nadrobić :)
W ten sposób pewne zajęcia nadrabiam, a inne kontynuuję.

Czy też praca w korporacji nie przypomina przypadkiem szkoły ?
Są gwiazdy, są kujony, są buntownicy-romantycy...
Nauczyciele, lepsi i gorsi , z pasji i z obowiązku...
Są nieuki zmieniające szkołę, zawody ( w poszukiwaniu miejsca do parkowania)... Egzaminy i odpytki ;)
Tylko bezkonsekwentnych wagarów nie ma ;)
No więc skoro jest to wszystko, jest tak wiele podobieństw, to czemu ja nie mam wcisnąć się ze swoją "gazetką szkolną " ?
Cały zeszły rok moje rysunki towarzyszyły wybranym artykułom w korporacyjnym miesięczniku. Dzisiaj wzięło mnie na wspominki, a to dlatego, że mój szkic trafił ostatnio do innej zakładowej gazety :)




Tym samym chciałabym obalić mit o korporacyjnych mugolach!
Za firmowymi biurkami często kryją się osoby o "drugim życiu" :
tancerze, muzycy, fotograficy, sportowcy, ogrodnicy, kucharze, krawcowe,
fani motoryzacji, rockowe i artystyczne dusze.
 
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie ! :)

środa, 5 listopada 2014

Trochę inny post ... czyli Puli na "dużym ekranie"

Mimo, że nie raz zdarzało mi się malować po ścianach to ta ekipa w tym rozmiarze występuje pierwszy raz.

Komiks XXXL można zobaczyć w BefitClubs . 

Malowanie, rysowanie, tworzenie w różnych formach jest nieodłączną częścią prawie każdego mojego dnia. 
Gdybym była X-Menem to zamiast krwi w moich żyłach płynęłaby farba akrylowa, a z dłoni wysuwałyby się ołówki i kredki jak ostrza u Wolverine'a  :D
Nie jestem w tym wszystkim precyzyjna, nie pamiętam nazw farb ani oznaczeń ołówków. Moją gumkę do ścierania ciągle szukam po domu bo diabeł ogonem przykrył ;P
Często też od jednego malowania do drugiego moje pędzle schną nieumyte sklejając się ze sobą i nową pracę zaczynam od posprzątania po starej.
Jest to na szczęście taka moja miłość, która wybacza zaniedbania i na co dzień ustępuje jeszcze miejsca innej ;)

Zapraszam Was do obejrzenia fotorelacji z mojej pracy z ostatnich tygodni.





piątek, 10 października 2014

"Jaaaaaaajoooooo! "

 


 
 
Ps. Ze specjalną dedykacją dla małej Nadii i jej Mamy Marzeny za przekazanie "jaaaaaajaaaaaa" .
 
         Każdy z Nas ma swoje upragnione "jaaaaaaaajoooooo".
                Co jest nim dla Ciebie?

 

wtorek, 23 września 2014

wtorek, 5 sierpnia 2014

niedziela, 3 sierpnia 2014

poniedziałek, 23 czerwca 2014

niedziela, 22 czerwca 2014

Z dedykacją dla fanów "Krainy lodu" :)


Z dedykacją dla fanów "Krainy lodu" :D
Puli też jest fanką tej bajki :) 


sobota, 21 czerwca 2014

Czy to musi być od razu podejrzane?!

Czasem podczas wybierania w sklepie np.farby do włosów albo lakieru do paznokci wpadam w dziurę w czasoprzestrzeni :) Czy to musi być od razu podejrzane?! :/


niedziela, 11 maja 2014

Dzisiaj bardziej refleksyjnie ...

To uczucie kiedy nucisz melodię dawno niesłyszanej piosenki... i nagle czujesz dreszcz na placach bo doskonale znasz jej tekst z własnego życia - dzisiaj bardziej refleksyjnie.


sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt !

Mieszkanie posprzątane, jajka pomalowane, święconka poświęcona, jedzonko przygotowane... pozostaje jeszcze tylko jedna ważna sprawa... w co się ubrać ?!


Wesołych Świąt od całej Puli-ekipy ! I aby nic nie zepsuło Nam świątecznego nastroju :D